Główna

sobota, 30 grudnia 2017

Rozliczenie

Tak jak i w tytule postanowiłam się rozliczyć z przeszłością, a właściwie przedstawić jeszcze kilka prac które kiedyś tam wykonałam (jakoś zdjęć czasami pozostawia wiele do życzenia). Ten pierwszy na zdjęciu jeszcze nie wyprany (na zdjęciu jakieś dziwne prześwity a na żywo ich nie ma), ale w końcu w tym roku doczekał się oprawy, postaram się też pokazać w najbliższym czasie jak wygląda oprawiony.






Więcej zdjęć starych prac nie posiadam, rozjechały się w świat i teraz ciężko by zrobić zdjęcie.

niedziela, 24 grudnia 2017

Wesołych Świąt

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia dużo szczęścia, radości i miłości. By wszystkie smutki odeszły w cień a światło Gwiazdy Betlejemskiej oświetlało drogę w nadchodzącym Nowym Roku😃

czwartek, 21 grudnia 2017

MIś Fizzy Moon

I tak oto rok zbliża się ku końcowi i kończy się rok-z-misiem-fizzy-moon.
Udało mi się wykonać na zakończenie zabawy jeszcze jednego misia, jeszcze bez oprawy ale nie było czasu na poszukiwania odpowiedniej ramki. A te słodkie misie po prostu musiałam mieć. Nie będę wiele się rozpisywać tak oto wygląda

poniedziałek, 18 grudnia 2017

TUSAL 2018

Zabawa TUSAL-owa już w ubiegłym roku bardzo mi się podobała, ale wtedy nie miałam odwagi się na nią zapisać, chociaż postanowiłam tak dla siebie tylko odkładać "resztki" w słoiczek i tyle się ich nazbierało.
W tym roku postanowiłam się zapisać. Zabawę prowadzi Hanulek z bloga hanulek.blogspot.com.
A oto banerek do zabawy:

środa, 6 grudnia 2017

Mikołajki

Dziś Mikołajki więc przedstawiam kolejnego misia Fizzy Moon, tym razem w tematyce świątecznej. Pierwotnie miał trafić na kartkę świąteczną ale postanowiłam zachować go dla siebie. Usztywniony trafił na kijek i posiadam teraz ozdobę na piku.

czwartek, 30 listopada 2017

W trakcie..

Męczę ten wzorek i męczę a tak bardzo mi się podoba. Myślałam, że pójdzie łatwo szybko i przyjemnie a tu tak nie jest. Strasznie nie lubię mieć niewyraźnych wzorów, a tak jest tym razem (cóż moja drukarka strajkuje a patrzenie na wzór w komputerze jest strasznie męczące). Mam tylko nadzieję, że uda mi się go skończyć do świąt, choć może być ciężko. Na chwilę obecną mam tyle

piątek, 10 listopada 2017

Jan Paweł II - finał

I jest w końcu jest :) liczyłam że uda się wcześniej a już wczoraj byłam pewna, że będzie koniec ale awaria prądu w okolicy i wieczór bez krzyżyków. Tak więc prezentuję jeszcze nie wyprany, nie prasowany kilka minut po zakończeniu (teraz tylko szukać odpowiedniej ramki i miejsca na ścianie).
Na koniec jeszcze ciekawostka - słoiczek z resztkami :)
Bardzo mi się podoba zabawa TUSAL-owa tylko nie miałam odwagi się na nią zapisać, ponieważ myślałam że nic nie będzie przybywać do mojego słoiczka. Postanowiłam, jednak że będę tak tylko dla siebie prowadzić słoiczek i tak tylko z tego jednego obrazu nazbierało się co nieco :)