sobota, 9 listopada 2019

Brak weny

Ostatnio poświęcam się tylko mojemu Aniołowi,
więc wszystkie inne hafty leżą i czekają.
Mam jeszcze do zrobienia małą metryczkę,
że tak powiem na już, 
a i tak ją odkładam na później.
Dziś jedna karteczka na dwie zabawy do Ani i Kasi.
Obowiązkowym elementem u Ani była ramka, 
a ja zrobiłam sobie taką z brązowej wstążki 
(chociaż na zdjęciach wygląda na bardziej szarą).
A kolorki to  biały, brązowy, zielony i niebieski.
Taki ciekawy był ten wzorek pasterzy podążających za Aniołem,
że musiałam go zrobić na jakąś karteczkę.
Jest jeszcze kilka fajnych obrazków z tej serii,
ale nie wiem czy w tym roku uda mi się jeszcze je zrobić.
I jeszcze na koniec bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Nie mam zwyczaju na nie odpowiadać,
ale każdy jeden sprawia,
że mam ochotę coś robić :)

środa, 6 listopada 2019

HAED - strona 2

Właśnie postawiłam ostatni krzyżyk na drugiej stronie mojego najnowszego obrazu.
Nie ciekawe zdjęcia, bo i późna pora.
Obecne to nadal nie wiele widać co to ma być,
jedynie widać wielka szarawą plamę :)
Mam jednak postawione już prawie 11 tys. xxx,
co daje mi 5,5 % całości.
Oj daleko do końca.
A jak skończę to ma mi wyjść takie cudo:

niedziela, 3 listopada 2019

Nowy haft - podsumowanie października


Październik szybko minął.
U mnie robótkowo, też się sporo dzieje.
Przede wszystkim zabrałam się za dokończenie mojej magnolii 
i mi się to udało.
Tak więc mogę powiedzieć, że "jeden" haft mam skończony
z zabawy u Ani.
Jeżeli chodzi o moje dziewczynki z salu Soda to też mam już 11-stą gotową
(nie zdążyłam jej pokazać w październiku).
Została mi już tylko jedna  :)


poniedziałek, 28 października 2019

Tusal - październik

Czas biegnie tak szybko, że już trzeba pokazać kolejny raz słoik.
Nie jest najgorzej bo właściwie codziennie stawiam chociaż kilka krzyżyków. 
Przede wszystkim to sobie chyba za dużo projektów wybrałam 
i teraz nie wiem czy dam radę się wyrobić.
A najchętniej bym siedziała przy moim HAED-dzie.

czwartek, 24 października 2019

Niespodzianka

Przez osiem miesięcy powstawały zajączki z salu u Teresy.
Co prawda udało mi się wyrobić w terminie i zrobić wszystkie zajączki.
I to jest dla mnie największa nagroda i sukces.
Z efektu końcowego i moich kartek jestem zadowolona :)
Nie wygrałam nagrody głównej,
ale Teresa i tak przygotowała niespodziankę.
Oto ona:

środa, 23 października 2019

Słoik nr 8

Nawet nie wiem kiedy minął kolejny miesiąc.
Ostatnie dni to zdecydowanie do krzyżyków nie należą,
a planów tyle, że nie wiem kiedy z tym wszystkim się wyrobię.
Dziś kolejny słoiczek - już ósmy.

Już jest koncepcja zagospodarowania,
nawet kilka już gotowych,
ale pokaże jak już wszystkie będą :)

poniedziałek, 21 października 2019

Robaczek


Taki mały robaczek wskoczył sobie na grzybka,
którego robiłyśmy razem z moją czteroletnią córeczką.
Najważniejsze, że miałyśmy fajną zabawę przy jego tworzeniu, 
a przy okazji i druga młodsza z nami malowała farbkami
(stół zmienił również kolor).