środa, 7 grudnia 2016

Karteczki

W końcu są, a raczej już były bo poleciały w świat do rodziny i znajomych. Karteczek było tylko kilka, ale w sumie to jestem z nich zadowolona. Mam nadzieję, że obdarowanym osobom też się spodobają. Wzorki czerpałam z internetu oraz z starych numerów "Kramu z robótkami".

środa, 30 listopada 2016

Chłopiec z pieskiem

Od kilku dni się zbieram by przedstawić gotowy w końcu obrazek. Strasznie nie lubię ja tak długo staram się wykończyć moją pracę ale w końcu jest. Co prawda jeszcze bez oprawy ale i na to kiedyś nadejdzie pora. Na przyszłość jeszcze będę musiała popracować nad jakością zdjęć (nowy aparat też by się przydał). A więc oto i on:

sobota, 5 listopada 2016

środa, 26 października 2016

Brak chęci..

Brak chęci na mojego "chłopca z pieskiem". Troszkę przybyło choć ostatnio walczę z karteczkami na święta - też nie wiadomo jeszcze co mi z nich wyjdzie. Jakoś ciężko mi się zebrać, a jak się już uda to parę krzyżyków się pojawia :) Ostatnio było tak:
 a obecnie tyle:
i myślę sobie że tylko jakiś cud może sprawić, żeby udało mi się skończyć w tm roku :)
Zdecydowanie za dużo grzebie po necie w poszukiwaniu wzorów na kolejne prace i już kilka mam na oku :)

niedziela, 16 października 2016

Kilka starych prac

Ostatnio mało co wyszywam, jakoś brak mobilizacji. Chcę zrobić kilka świątecznych karteczek ale te pokażę jak będą gotowe. Tak więc mój "chłopiec z pieskiem" został odłożony do szafki i czeka na lepsze czasy.
Pomyślałam sobie jednak że może bym pokazała jeszcze kilka starych prac, które powstały pewnie nawet i z dziesięć lat lemu. Zdjęcia fatalne (często jeszcze przed praniem i prasowaniem) - przepraszam :)




niedziela, 25 września 2016

Mały przerywnik

Ostatnio to nie mam za dużo czasu na krzyżyki a chciało by się więcej. Po głowie pełno pomysłów aż ciężko się zdecydować się za co się zabrać, a że ja nie lubię mieć wielu niedokończonych prac "męczę" mój obrazek - strach się przyznać, ale zaczęłam go już z dwa lata temu ale przez długi, długi czas leżał i nic nie przybywało. Jednak w ostatnim miesiącu coś tam powoli przybywa.
A wyglądać ma on tak:
Nie mogłam się jednak oprzeć i zrobiłam sobie taki obrazek. Nie wiem jeszcze co z nim zrobię może komuś podaruję, zobaczymy. Najpierw jednak jeszcze musi dostać ramkę (zresztą jak większość moich obrazów).


środa, 14 września 2016

poniedziałek, 5 września 2016

Na prośbę

Przyjaciółka urodziła drugiego synka i poprosiła jeszcze z miesiąc przed porodem o podobny obrazek jaki dostał jej synek, a ja dopiero ukończyłam go jak mały Antoś skończył trzy miesiące.
 Jednak jest też dobra wiadomość na nowo zaczęłam stawiać krzyżyki i powstały kolejne dwie metryczki (wybrałam miśki z Fizzy Moon) dla drugiej przyjaciółki i jej dzieci :)